Kontakt

61-707 Poznań ul. Libelta 27

Nasze social media:

Technologia przyspieszyła. Czy consulting za nią nadąży?

W przestrzeni publicznej trwa intensywna dyskusja o tym, jakie zawody w najbliższych latach znikną z rynku pracy pod wpływem nowych technologii. Jako osoba prowadząca firmę doradczą naturalnie patrzę na to zagadnienie przez pryzmat własnej branży. Pytanie, które słyszę coraz częściej, brzmi: czy agenci AI i kolejne generacje narzędzi technologicznych mogą wyprzeć firmy konsultingowe?

Co ciekawe, same modele językowe, zapytane o to wprost, prognozują moment „końca consultingu” w przedziale od 3 do ponad 20 lat. Rozpiętość jest ogromna, co samo w sobie sugeruje, że zamiast powtarzać hasła, warto spojrzeć na temat merytorycznie i bez emocji. Na ile realne jest faktyczne zniknięcie firm doradczych i co AI rzeczywiście zmieni w naszym zawodzie?

AI nie jest chwilową modą. Ale obecna „euforia technologiczna” minie

To pewne: AI nie jest krótkotrwałą zabawką i nie zniknie. Zostanie z nami na zawsze. Dziś znajdujemy się jednak w fazie euforii – fascynacji niemal nieograniczonymi możliwościami modeli językowych. Wiele firm próbuje rozwiązywać za ich pomocą niemal każdy problem, często korzystając z narzędzi, które wcale nie są do tego przeznaczone. Prowadzi to nie tylko do błędnych wyników, lecz także – co szczególnie niepokojące – do nieświadomego przekazywania wrażliwych danych.

Jestem przekonany, że ta fala emocji opadnie. Entuzjazm zostanie zastąpiony pragmatyzmem, a firmy zaczną korzystać nie z tego, co modne, ale z tego, co rzeczywiście działa i przynosi wartość.

Tym bardziej, że dane działają bardzo trzeźwiąco. Raport MIT Sloan Management Review i NANDA „State of AI in Business 2025” jasno wskazuje, że 95% projektów AI nie generuje mierzalnego zwrotu z inwestycji. Systemy często nie adaptują się do procesów i nie uczą się kontekstu (learning gap). Budżety są alokowane chaotycznie – z dużą nadreprezentacją działań marketingowych. Zamiast partnerstw z zewnętrznymi dostawcami firmy próbują budować własne narzędzia, choć statystyki pokazują, że wdrożenia zewnętrzne są dwukrotnie skuteczniejsze.

Nie zmienia to faktu, że AI realnie zmieniła rynek pracy. Wiele zawodów stało się mniej potrzebnych, szczególnie tam, gdzie praca polegała na powtarzalnych czynnościach: w obsłudze klienta online, tłumaczeniach, wprowadzaniu danych, pracy asystenckiej, częściowo w grafice czy na stanowiskach juniorskich w kancelariach prawnych.

Jednocześnie żyjemy w świecie, w którym w ostatnich pięciu latach powstało więcej danych niż w całej wcześniejszej historii ludzkości, a przeciętna firma wykorzystuje mniej niż 5% dostępnych informacji w procesach decyzyjnych. Zanim więc naprawdę wykorzystamy potencjał AI, przed nami ogrom pracy: zebranie danych, nauczenie organizacji ich interpretacji, wyciąganie wniosków i wdrażanie usprawnień. To proces, w którym wsparcie doświadczonych konsultantów nadal bywa potrzebne.

Czy konsultant będzie zbędny, skoro „wiedza” jest w AI?

Częściowo tak. W obszarach, gdzie consulting polega wyłącznie na dostępie do danych i gotowych algorytmów, AI przejmie znaczną część pracy. Dobrym przykładem jest optymalizacja sieci transportowych. Dziś wymaga specjalistycznych narzędzi, ale wkrótce stanie się dostępna w prostych platformach, które każdy będzie mógł uruchomić. Jeżeli know-how sprowadza się tylko do ustawienia parametrów matematycznego modelu – AI zrobi to szybciej i taniej.

Ale to tylko fragment rzeczywistości.

Z naszego doświadczenia wynika, że równie ważne jak znalezienie rozwiązania optymalnego z matematycznego punktu widzenia jest przekonanie ludzi, aby zaczęli działać zgodnie z tym wynikiem. Kluczowe stają się interpretacja, krytyczne myślenie, zrozumienie ograniczeń oraz umiejętność przeprowadzenia organizacji przez zmianę. Tego dziś nie zapewni żaden algorytm.

Podobnie sytuacja wygląda w obszarze integracji procesów planowania sprzedaży i operacji (S&OP). Najdoskonalsze narzędzia i wzory nie wystarczą. Potrzebne jest porozumienie między działami, wypracowanie kompromisów i wspólne podjęcie działań, które będą najkorzystniejsze dla całej organizacji, a nie poszczególnych działów. AI może policzyć, ale nie przeprowadzi ludzi przez proces decyzyjny.

Czego klienci będą oczekiwać od consultingu?

Moim zdaniem tego samego co dotychczas. Klienci będą szukać doradztwa w obszarach, które nie są ich core businessem, w których nie mają wiedzy ani doświadczenia lub tam, gdzie budowa wewnętrznych zespołów i narzędzi byłaby nieopłacalna. To bardzo podobna logika do korzystania z księgowości – nie musimy być ekspertami podatkowymi, bo koszt pozyskania tej wiedzy i utrzymania narzędzi byłby wyższy niż outsourcing.

Jakie kompetencje konsultantów przetrwają każdą AI?

Najważniejsze będą te, których AI nie zastąpi: umiejętność właściwego zdefiniowania problemu, dobrania odpowiednich narzędzi, krytycznej oceny wyników generowanych przez algorytmy oraz zdolność budowania zespołów, motywowania ludzi i prowadzenia organizacji przez zmianę. To właśnie one odróżnią narzędzie od doradcy.

Czy wygra wąska specjalizacja czy podejście holistyczne? Prawdopodobnie – tak jak dziś – na rynku będzie miejsce dla jednych i drugich. Ryzyko wąskiej specjalizacji będzie jednak większe, bo zawsze istnieje ryzyko, że pojawi się algorytm, w rozwiązywaniu którego się specjalizujemy.

Konsultant wyposażony w AI – to przyszłość

Już dziś widzimy, jak wygląda najlepsze połączenie: człowiek i technologia razem. Przykładem jest często realizowana przez nas usługa mapowania procesów. Kiedyś jej realizacja oznaczała godziny manualnego rysowania schematów. Dziś nadal analizujemy organizację, prowadzimy warsztaty, diagnozujemy problemy i angażujemy ludzi. Ale sama praca narzędziowa trwa krócej – AI transkrybuje spotkania i automatycznie generuje mapy procesów. Człowiek nadaje temu sens, interpretuje, poprawia i przekłada na realne działanie biznesowe.

To bardzo przypomina świat nauki. Przez lata rozwój wielu dyscyplin zatrzymywał się nie dlatego, że brakowało nam wyobraźni czy hipotez, ale dlatego, że stawiane problemy były zbyt złożone matematycznie, aby dało się je policzyć w rozsądnym czasie. Brak możliwości rozwiązania równań i modeli blokował dalszy postęp.

Dziś AI i zaawansowane algorytmy pozwalają przełamywać te bariery. Pomagają rozwiązywać problemy, których wcześniej nie dało się policzyć, symulować czy zweryfikować. To jednak wcale nie oznacza, że „maszyna” zastępuje naukowca. Przypadkowa osoba, która dostanie dostęp do tych samych narzędzi, nie stanie się z dnia na dzień laureatem Nagrody Nobla. Bo to nie algorytm definiuje sens odkrycia.

Naukowcy nadal wykonują kluczową pracę: formułują właściwe pytania, opisują zjawiska, wyprowadzają równania, rozumieją ograniczenia modeli, a przede wszystkim potrafią zinterpretować wyniki – zadecydować, czy dowodzą słuszności hipotezy, czy ją falsyfikują. AI przyspiesza obliczenia i otwiera drzwi do nowych obszarów wiedzy, ale fundamentem pozostają doświadczenie, krytyczne myślenie i kompetencje człowieka.

Czy AI wyprze consulting?

W biznesie od lat obserwuję podobną iluzję: przekonanie, że wdrożenie ERP, WMS, MES czy TMS automatycznie rozwiąże problemy organizacji. Nigdy tak nie było. Systemy są potrzebne, często wręcz niezbędne, ale jeżeli wdraża się je bez wcześniejszej analizy, uporządkowania procesów i przygotowania ludzi, kończy się to nie „cyfrową transformacją”, lecz cyfrowo utrwalonym chaosem.

Z AI będzie dokładnie tak samo. Technologia zdejmie z nas nudne czynności, przyspieszy analizy, poszerzy zdolność percepcji danych i pomoże podejmować lepsze decyzje. Ale bez zrozumienia ludzi, procesów i kontekstu biznesowego pozostaniemy w świecie przypadkowości – tyle że obudowanej dziesiątkami subskrypcji, mikropłatności i złudnym poczuciem, że „mamy AI, więc jesteśmy nowocześni”.

Czy AI zabije consulting? Tego nikt nie wie – i byłoby nieuczciwe udawać, że jest inaczej. Nie wiem, jak będzie wyglądał świat za 5, 10 czy 20 lat. Nie wie tego nawet prezes Nvidii, choć to on stoi dziś na czele technologicznej rewolucji.

Opierając się na dzisiejszym stanie wiedzy i doświadczenia uważam jednak, że AI nie zastąpi consultingu, ale go zmieni – i to radykalnie. A ci, którzy będą potrafili łączyć technologię z rozumieniem organizacji, ludzi i procesów, staną się najbardziej potrzebnymi partnerami biznesu w nadchodzących latach.

A jak będzie naprawdę? Z ciekawością wrócę do tego artykułu za kilka lat. Z pokorą – jeśli się myliłem. I z odrobiną humoru – jeśli AI okaże się mądrzejsza niż wszyscy razem wzięci.

Jeśli temat ten wzbudził Twoje zainteresowanie i chcesz dowiedzieć się więcej na temat wpływu AI na nasze życie, obejrzyj rozmowę Radosława Śliwki i Pawła Bireckiego na YouTube.